“Język jest stary, znoszony, źle wyprasowany garnitur. Z pretensją do odświętności. Żaden esprit. Bez swady, polotu, błysku. Język nami rządzi, a my poddajemy mu się jak bezwolne szmaty. Spalić go lub wypieprzyć do wody jak marzannę. On ma być jak pies u nogi i chodzić blisko niej. I aportować każdą niedbale rzuconą przed siebie myśl.”
“Przeżyłem wiele, I myślę, że wiem, co jest potrzebne do szczęścia. Trochę ustronne życie na wsi, Z możliwością bycia użytecznym ludziom, dla których łatwo jest być dobrym I którzy nie oczekują tego. I praca, która jest użyteczna innym. Potem odpoczynek, natura, książki, muzyka, Miłość do sąsiada. Taka jest moja idea szczęścia. Do tego najważniejsze,ty jako partnerka, I prawdopodobnie dzieci. Czego więcej może pragnąć ludzkie serce?”